Filadroid
Styl marki Filadroid: ciemny interfejs z kartami i siatką, miętowe impulsy i geometryczne oko, które patrzy, jak AI się uczy.
Każdy styl to gotowy kod animacji zapisany w prompcie. Wklejasz go do Claude, dopisujesz temat i dostajesz własny motion graphic. Bez generatora wideo.
108 stylów
Styl marki Filadroid: ciemny interfejs z kartami i siatką, miętowe impulsy i geometryczne oko, które patrzy, jak AI się uczy.
Nocne niebo z grubych, wirujących pociągnięć pędzla w duchu Van Gogha. Obrazki krążą jak gwiazdy, a na sztaludze powstaje nokturn.
Złoto płatkowe z połyskiem, spirale drzewa życia i mozaikowe szaty w duchu Klimta. Kafelki spływają rzeką i składają się w obraz.
Siatka czarnych linii i pola czerwieni, żółci i błękitu w duchu Mondriana, malowane farbą olejną i przestawiane w rytmie boogie-woogie.
Koła, kliny, linie i szachownice grają jak orkiestra: każdy kształt ma swój dźwięk i pulsuje razem z nim, w duchu Kandinsky'ego.
Kształty wycinane nożyczkami z papieru malowanego gwaszem: tańcząca postać, algi i gwiazdy na kobalcie, w rytmie jazzu.
Martwa natura z gitarą rozbita na fasety widziane z wielu stron naraz, z kolażem gazety i nut, w duchu Picassa i Braque'a.
Staw z liliami wodnymi i japońskim mostkiem malowany drobnymi plamkami koloru, które zmieniają barwę z porą dnia, w duchu Moneta.
Nieskończona pustynia snu z topniejącymi zegarami, długimi cieniami i unoszącymi się przedmiotami, w duchu Dalego.
Secesyjny plakat litograficzny: kwiatowy łuk, mozaikowa aureola i kobieta z włosami w arabeskach, w duchu Muchy.
Ciepłe światło świecy wyłania z mroku uczonego w turbanie i martwą naturę, z impastem w światłach i werniksem, w duchu Rembrandta.
Obraz z tysięcy kropek czystego koloru: z bliska mozaika, z daleka park nad rzeką z parasolkami.
Pusta ulica nocą, oświetlony bar za wielką szybą i malarz przy sztaludze. Olejna faktura, chłodna zieleń i ciepła żółć.
Japoński drzeworyt ukiyo-e: grzywiasta fala z pazurami piany, pruski błękit, góra w dolinie fal i łodzie na papierze washi.
Kinowy zachód słońca w duchu anime: kłębiasta chmura, promienie, flary i bohater na wzgórzu, który rysuje niebo piórem ze światła.
Pokój nad nocnym Tokio: deszcz na szybie, ciepła lampa, kot na parapecie i robot w słuchawkach, który uczy się rysować.
Antylopy eland i biegnący łowcy malowani ochrą na piaskowcu, w migotliwym świetle ogniska. Z szacunkiem, jak w muzeum.
Kamera sunie wzdłuż ściany grobowca: rejestry malowideł, wymyślone hieroglify, ręka skryby z pędzlem i złocenie w świetle pochodni.
Amfora czarnofigurowa obraca się na kole garncarskim, a pędzel maluje na jej fryzie historię – od koślawych prób do arcydzieła.
Karta rękopisu ze złotym niebem, cyprysami i fontanną. Pędzel uczy się malować ogród od koślawych szkiców do arcydzieła.
Nocna ofrenda z nagietkami, świecami i papel picado, a na niej czaszka z cukru zdobiona lukrem coraz piękniej.
Czarno-biała strona mangi: kadry, rastry, linie prędkości i onomatopeje, a kamera przelatuje z kadru do kadru.
Ołówek w szkicowniku artysty: kartki ze studiami, niebieskie linie konstrukcyjne, gumka z okruchami i dopracowane jabłko.
Dramatyczny rysunek węglem na szorstkim papierze: zamaszyste smugi, rozcierane cienie, światło wydobyte gumką i pył.
Anamorfoza kredą na asfalcie: płaski, rozciągnięty rysunek wyskakuje w 3D, gdy kamera staje we właściwym punkcie.
Jedna nieprzerwana kreska tuszu przez cały film: płynnie zamienia się z obrazu w obraz, z jednym czerwonym akcentem.
Historia opowiedziana memami w przewijanym feedzie: własne szablony, tekst Impact, „deep fried” zoom i emoji 😂.
Cały obraz to siatka znaków: bryły 3D liczone na żywo zamieniają się na ASCII, a gęstość znaku oddaje jasność.
Datamosh, rozjazd kanałów RGB i uszkodzone bloki kompresji: rozsypane piksele składają się w neonowy obraz.
Strona domowa z lat 90. w starej przeglądarce: kafelkowe gwiazdki, tęczowe nagłówki, „W BUDOWIE”, licznik i MIDI.
Historia w dymkach rozmowy na telefonie: AI wysyła coraz lepsze rysunki, a Ty reagujesz naklejkami i sercami.
Plakat koncertowy z lat 60.: wibrujące pary kolorów, płynne pierścienie, topniejące litery i psychodeliczny rock.
Widok przez okular kalejdoskopu: 12-krotna mandala z kolorowych szkiełek, iskry na paciorkach i raga z sitarem.
Falujące wstęgi zorzy nad ośnieżonymi górami i jeziorem rysują świetlnego renifera. Gwiazdy, śnieg i ambient z dzwonkami.
Lot kamerą przez gwiezdne pola w perspektywie 3D: warp, mgławice, planety i gwiazdozbiór wieloryba płynący przez galaktykę.
Dziesięć tysięcy świecących cząstek płynie w polu przepływu i układa się w miniatury, sieć i rysunek kota.
Prawdziwy chrom z metakul: w studiu monety wpadają do kałuży, metal tworzy sieć i lśniącą rzeźbę dłoni.
Nieskończony zoom w zbiór Mandelbrota z przesuwaną paletą, orbity iteracji i muszla łodzika wypełniona zbiorem Julii.
Cyjanowy hologram 3D nad projektorem w ciemnym laboratorium: karty, sieć na sferze i obracająca się Ziemia z siatki.
Neonowe miasto nocą w deszczu: ulica-kanion, mokry asfalt z odbiciami i neonowy karp koi na billboardzie. Darksynth.
Interfejs science fiction w cyjanie i pomarańczu: radar, pierścienie, wykresy i celownik, w którym AI rysuje motyla.
Plakat w duchu International Typographic Style: siatka modułowa, grotesk, czerwień i czerń, ogromne cyfry i precyzyjny ruch.
Karty UI z grubymi czarnymi ramkami i twardymi cieniami wpadają z odbiciem. Jaskrawo, surowo i z humorem.
Dwie farby, raster i ziarno: zdjęcia-rysunki w fiolecie i koralu, wielka typografia w tle i synth-popowy bit.
Krzykliwy plakat filmu klasy B: robot-malarz, przerażona planeta, latające talerze i liternictwo w perspektywie.
Książka na stole: strony się przewracają, a z rozkładówek wstają papierowe wycinanki w prawdziwym 3D. Ciepło i bajkowo.
Haft na tamborku: ściegi pojawiają się nitka po nitce, igła prowadzi mulinę, a z koślawych prób powstaje ludowy kwiat.
Kamienne i szklane tessery układają się w rzymską posadzkę, a w środku – kamyk po kamyku – powstaje paw.
Świat z plastikowych klocków w prawdziwym 3D: ludzik-artysta buduje coraz lepszy model, a kamera krąży wokół płyty.
Izometryczne miasto jak makieta: rozmyte krawędzie kadru, maleńkie auta i ludzie, mural malowany z gondoli.
Fasetowana dolina 3D: góry, jezioro, las i kryształy, które składają jelenia. Słońce przechodzi od świtu do zachodu.
Tablica z atlasu przyrodniczego pod okularem mikroskopu: jajo, larwa, poczwarka i muszka, która uczy się rysować.
Litery jako lakierowane bryły 3D w ciemnym studiu filmowym. Kamera przelatuje między nimi, a słowa układają się w pejzaż.
Pióro ze stalówką pisze ozdobną kaligrafią na papierze czerpanym: atrament, kleksy, złote inicjały i ptak z zawijasów.
Litery z błyszczącej cieczy: przelewają się między krojami, kapią i zlewają w obraz. Żywe gradienty na ciemnym tle.
Litery i kształty wycięte z papieru w czerni, czerwieni i pomarańczu, pionowe pasy i montaż w rytmie big-bandu.
Napisy z liter wyciętych z różnych gazet, wklejane z szelestem na korkową tablicę detektywa. Rysunek AI to kolaż z liter.
Odręczne napisy kredą, rysowane ramki i strzałki, pył i ciche skrobanie. Do wyjaśniania pojęć krok po kroku.
Marker suchościeralny na błyszczącej tablicy: odręczne napisy, ramki, czerwone wyróżnienia i gąbka na koniec. Do wyjaśnień krok po kroku.
Niebieski długopis na papierowej serwetce przy kawie: drżąca linia, przekreślenia i poprawki. Do szybkiego tłumaczenia pomysłu.
Notatki długopisem w zeszycie w kratkę: podkreślenia linijką, zakreślacz i rysunki na marginesie. Do wyjaśniania krok po kroku.
Białe linie techniczne na granatowej światłokopii, cyrkiel, wymiary i tabliczka rysunkowa. Do schematów i procesów.
Kolorowe karteczki przyklejane na korkową tablicę, pinezki, czerwony sznurek i napisy flamastrem. Do procesów i planów krok po kroku.
Cały obraz to jedna spirala ze środka kadru, której grubość zmienia się z jasnością — jak u grawera Claude'a Mellana.
Papierowa diorama: kolorowe warstwy z miękkim cieniem, postrzępione brzegi i elementy wsuwające się z głębi. Ciepło i rzemieślniczo.
Ludowe rozety, kogutki i szlaczki z kolorowego papieru, które rozkładają się od osi symetrii. Z nożyczkami i melodią na fujarce.
Pastelowe kartki rozkładają się w karty, paski i papierowego żurawia. Spokojny, rzemieślniczy styl do wyjaśniania procesów.
Czarne sylwetki na patykach, płótno podświetlone lampą i napisy wycięte w kartonie. Do baśniowych, nastrojowych wyjaśnień.
Miękkie bryły plasteliny z odciskami palców, ruch poklatkowy i skacząca kulka z oczami. Do lekkich, wesołych wyjaśnień.
Przezroczyste plamy farby rozkwitają na papierze akwarelowym, pod spodem widać szkic ołówkiem. Spokojny, miękki explainer.
Czarny tusz na papierze ryżowym: koła enso jednym ruchem pędzla, dużo pustej przestrzeni i czerwona pieczęć.
Kolorowe szkło w ołowianych ramkach zapala się kawałek po kawałku, a światło rzuca barwne plamy na kamień.
Akwarelowa książka dla dzieci: robot-rysownik idzie przez kolejne strony, a kartki przewracają się z szelestem. Ciepło i spokojnie.
Kadry komiksu w kropki Ben-Day, grube kontury, płaskie kolory, dymki i onomatopeja „KLIK!”. Energiczny i zabawny.
Fluorescencyjny róż, niebieski i żółty nakładane jak w druku risograficznym: ziarno, raster i przesunięty rejestr.
Białe linie wycięte w czarnej farbie, odbitka odsłaniana przejściem wałka i dłuto, które wycina wyróżnienie na żywo.
Pożółkła pierwsza strona „Kuriera Kodu”: szpalty, szeryfowe nagłówki, zdjęcia w rastrze i czerwone kółko redaktora.
Malarska metafora w duchu polskiej szkoły plakatu: z głowy wyrasta roślina z kodu, obok odręczne litery i trzy kolory.
Koło, kwadrat i trójkąt w kolorach podstawowych na kremowym tle. Precyzyjny ruch po siatce i prosta typografia.
Pixel art jak z konsoli 16-bitowej: robot-bohater, postumenty z przedmiotami, okno dialogowe RPG i chiptune.
Zielony monitor CRT: polecenia wpisywane znak po znaku, ramki z ASCII, poświata fosforu i klikanie klawiatury.
Świecące linie wektorowe jak w automatach z 1980 roku: bryły z linii, statek strzelający w etapy, punkty i powidok.
Strona teletekstu 40×25: nagłówek z numerem strony i zegarem, grafika z bloków, osiem kolorów i beep przy zmianie strony.
Słońce w paski, siatka pędząca w głąb, neonowe góry i chromowany tytuł. Do tego syntezatorowy bas i arpeggio.
Neony na ceglanym murze w deszczową noc: zapalanie z migotaniem, światło na cegłach i odbicia w mokrym chodniku.
Pulpit z lat 90.: turkusowe tło, okna z przyciskami 3D, kursor, który klika, pasek postępu i systemowe „ding”.
Matowe szklane karty nad płynącymi plamami koloru, cienkie jasne krawędzie i miękkie „ding” przy każdym etapie.
Pastelowe kafle w rzucie izometrycznym, stanowiska budowane z bloków i mała postać przechodząca od kroku do kroku.
Świat z sześciennych kostek: budowle rosną kostka po kostce, a podpisy wiszą na drewnianych tabliczkach.
Obracające się bryły z linii na ciemnym tle; każda kolejna powstaje przez morfing poprzedniej, z technicznymi etykietami.
Świecące meduzy w ciemnej głębi oceanu, smugi planktonu i napisy, które zapalają się jak bioluminescencja.
Obraz z kamery termowizyjnej w palecie „iron”: przedmioty się nagrzewają, a celownik mierzy ich temperaturę.
Czarno-biały kryminał: plansze jak w kinie lat 40., światło przez żaluzje, dym i tablica detektywa z kartkami.
Stara mapa nieba: kroki jako gwiazdy połączone złotą linią gwiazdozbioru, z siatką współrzędnych i szeryfowymi podpisami.
Czysty wykres słupkowy jak w gazecie ekonomicznej: liczby liczą się w górę, a adnotacja wskazuje najważniejszy słupek.
Schemat linii metra: kroki jako stacje, pociąg jedzie po trasie, a najważniejszy krok jest stacją przesiadkową.
Wykres w stylu Isotype: płaskie piktogramy w rzędach, jeden znak to jedna jednostka, wszystko w rytmie marszu.
Poziome słupki ścigają się o pierwsze miejsce, liczby rosną płynnie, a licznik odmierza etapy. Do rankingów i porównań.
Plansza telewizyjnej prognozy: mapa wymyślonej krainy, karty z ikonami pogody, zegar i przewijany pasek. Do lekkich zestawień.
Wielkie słowa uderzają w rytm bitu, skalują się, obracają i wypełniają kadr. Czerń, biel i jeden kolor akcentu.
Jaskrawe pigułki, gwiazdki i bloby skaczą ze sprężystym przestrzeleniem, a na koniec sypie się konfetti. Radośnie i energicznie.
Dworcowa tablica z klapkami: znaki przewracają się z klekotem, aż ułożą napis. Żółte litery na czerni i gong.
Kreskówka z lat 30.: gumowy bohater, sepia, ziarno i rysy taśmy, plansza z ornamentem, przysłona i ragtime.
Świecący kształt przelatuje między scenami i zmienia formę, warstwy tła mają głębię, a bit uderza w rytm przejść.
Granatowa przestrzeń z poświatą, kafelki z gradientowym obrysem i impulsy światła na połączeniach. Do schematów i procesów.
Czarne tło, układ współrzędnych, krzywa rysowana w czasie i tekst „pisany” konturem. Do spokojnych wyjaśnień krok po kroku.
Czarna scena, jeden błyszczący sześcian w świetle, odbicie na podłodze i wielkie nagłówki. Do prezentacji jak z premiery.
Płaska ilustracja kosmosu: planety z pierścieniami, gwiazdy i okrągły stworek skaczący między krokami. Do wyjaśnień naukowych.
Zmień filtry albo wpisz krótsze hasło.
Animacja działa w pętli bez dźwięku. Dźwięk włączysz przyciskiem w podglądzie.
Wczytuję…
Prompt zawiera pełny kod przykładu, więc jest długi. Claude zmienia gotowy kod zamiast pisać go od zera, dlatego wyniki są powtarzalne. Wklej go w nowym czacie.